65-letnia mieszkanka Jastrzębia-Zdroju opiekowała się dwojgiem wnuków, mając blisko 3 promile alkoholu w organizmie. Dzieci trafiły do szpitala na badania, a sprawę wyjaśniają śledczy.
Do zdarzenia doszło wczoraj około godziny 19.00 na ulicy 1 Maja w Jastrzębiu-Zdroju. Świadek zauważył zataczającą się kobietę z dziećmi, która przewróciła się na ulicy, po czym powiadomił służby.
Patrol zastał 65-latkę na przystanku autobusowym. Kobieta miała problemy z utrzymaniem równowagi i była zdezorientowana. Towarzyszyli jej 7-letni chłopiec i 5-letnia dziewczynka.
Jak ustalono, kobieta wracając z zakupów przewróciła się, pociągając za sobą dzieci, które trzymała za ręce. W wyniku upadku 7-latek uderzył głową o podłoże. Na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego, a dzieci zostały przewiezione do szpitala na badania. O zdarzeniu poinformowano ich rodziców.
Badanie trzeźwości wykazało, że 65-latka miała blisko 3 promile alkoholu w organizmie. Wnuki przebywały u niej na wakacjach. Po interwencji dzieci zostały przekazane pod opiekę rodziców.
Śledczy prowadzą postępowanie. Jeżeli zgromadzony materiał potwierdzi, że kobieta swoim zachowaniem naraziła wnuki na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia, może jej grozić kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Źródło: Śląska Policja













