Imperium Mocy przy Królowej Bony. Dom, w którym mieszka ósemka dzieci
fot. Miasto Gliwice

W domu pani Małgorzaty Paszkowskiej mieszka ośmioro dzieci. Część z nich jest tu od kilku lat, inne dołączyły niedawno. Wszystkie mówią o sobie brat i siostra. Do opiekunki zwracają się ciociu, ale na Dzień Matki przygotowują dla niej laurki.

Rodzinny Dom Dziecka przy ul. Królowej Bony na pierwszy rzut oka wydaje się spokojny. W danym momencie w domu bywa tylko najmłodsza, roczna Marzenka, która wymaga stałej opieki. Po południu sytuacja szybko się zmienia – dzieci wracają ze szkół i zajęć, dom wypełnia się rozmowami i ruchem. Na domofonie widnieje napis Imperium Mocy – prezent od sąsiada.

Pani Małgorzata od lat związana jest z pomocą innym. W przeszłości działała jako wolontariuszka i pracowała w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym w Zabrzu. Z pieczą zastępczą związana jest od blisko 20 lat. W 2014 roku ukończyła szkolenie organizowane przez gliwicki Ośrodek Pomocy Społecznej, a 10 lat temu została zawodową rodziną zastępczą. Dziś prowadzi Rodzinny Dom Dziecka.

Pierwsze dzieci trafiły do niej kilkanaście lat temu. Dwóch chłopców znalazło później rodziny adopcyjne, trzeci Feliks mieszka tu do dziś. Osiem lat temu dołączyły trzy siostry: Weronika, Natalia i Mirela. Obecnie mają od 13 do 18 lat. W domu są też młodsze dzieci – bracia Janek i Olek, Aurelia oraz najmłodsza Marzenka.

Dzieci uczą się, mają swoje zajęcia i obowiązki. Weronika zdała egzamin na prawo jazdy i pomaga przy opiece nad młodszymi. Natalia i Mirela uczą się śpiewu w szkole muzycznej, Olek trenuje judo, a Aurelia uczestniczy w zajęciach korekcyjnych. Wszyscy angażują się w codzienne funkcjonowanie domu.

Mieszkanie ma ponad 200 metrów kwadratowych. Pod koniec ubiegłego roku zostało powiększone przy wsparciu miasta. W środku znajduje się osiem pokoi, trzy łazienki, salon i gabinet do nauki oraz spotkań z terapeutą.

Dzień zaczyna się wcześnie – pierwsze dzieci wstają już około godziny 6.00. Śniadanie przygotowywane jest dla wszystkich, a w ciągu dnia pani Małgorzata zajmuje się najmłodszą Marzenką oraz organizacją spraw domowych. Po południu dom ponownie wypełnia się życiem.

Rodzina spędza razem także wolny czas. W ostatnim czasie dzieci wyjeżdżały m.in. na Dolny Śląsk i nad morze. Najbliższe święta wielkanocne planują spędzić wspólnie na działce.

Pani Małgorzata prowadzi również profil w mediach społecznościowych Rodzina zastępcza – imperium mocy, gdzie opisuje codzienność domu i doświadczenia związane z pieczą zastępczą.

Źródło: Miasto Gliwice