Nocna akcja w Tychach. Mężczyzna zabarykadował się na strychu i wyszedł na dach
fot. Tychy112

23 lutego około godziny 1 w nocy dyżurny Komenda Miejska Policji w Tychach otrzymał zgłoszenie od młodego mężczyzny, który poinformował, że od dłuższego czasu nie widział swojej sąsiadki i obawia się o jej stan zdrowia.

Na miejsce skierowano patrole policji oraz zespoły Wojewódzkie Pogotowie Ratunkowe w Katowicach ze stacji w Tychach.

Po przybyciu służb mężczyzna, który wcześniej dokonał zgłoszenia, zmienił swoje zachowanie. Według relacji służb około 30-latek zaczął zachowywać się irracjonalnie i opowiadać niespójne historie. Następnie uciekł na strych budynku, skąd rzucał w kierunku funkcjonariuszy różnymi przedmiotami. Po chwili zabarykadował się w jednym z pomieszczeń.

Na miejsce wezwano dodatkowe siły. Do działań dołączyły kolejne patrole policji, strażacy z Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza Tychy oraz negocjatorzy z Komenda Wojewódzka Policji w Katowicach. Po kilku godzinach negocjacji podjęto decyzję o wezwaniu funkcjonariuszy Samodzielny Pododdział Kontrterrorystyczny Policji w Katowicach.

Na czas prowadzonych działań zablokowany został ruch na ul. Narcyzów.

Około godziny 12 mężczyzna wyszedł na dach budynku, skąd wykrzykiwał groźby. Strażacy rozstawili przy budynku skokochron. Ostatecznie, około godziny 14, po rozmowach z negocjatorami, 30-latek zszedł z dachu i oddał się w ręce funkcjonariuszy.

Został przewieziony przez ratowników medycznych, w asyście policji, na obserwację psychiatryczną do szpitala w Katowicach Ochojcu.

Postępowanie w tej sprawie prowadzi Komenda Miejska Policji w Tychach.

W działaniach uczestniczyli funkcjonariusze policji, strażacy, zespoły ratownictwa medycznego oraz Straż Miejska Miasta Tychy.

Źródło: Tychy112