policja
fot. www.pixabay.com

Nietypowa interwencja policji w Rybniku. 21-letni mieszkaniec Kędzierzyna-Koźla zadzwonił nad ranem po pomoc i przekazał, że ściga go około 50 osób uzbrojonych w maczety. Gdy funkcjonariusze dotarli na miejsce, mężczyzna znajdował się kilkanaście metrów nad ziemią, na szyldzie sklepu przy ul. Sobieskiego.

Do zdarzenia doszło w nocy z 14 na 15 sierpnia. O godz. 4.21 dyżurny rybnickiej policji otrzymał zgłoszenie od młodego mężczyzny.

– Mieliśmy zgłoszenie, że grupa 50 osób goni młodego mężczyznę z maczetami i chcą go zabić. Zgłosił, że ma 18 lat i się schował – relacjonuje podkom. Bogusława Kobeszko, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Rybniku.

Schował się na szyldzie sklepu

Po przyjeździe na miejsce policjanci odnaleźli zgłaszającego. Okazało się, że wszedł na szyld sklepu przy ul. Sobieskiego. Znajdował się kilkanaście metrów nad ziemią. Nie wiadomo, w jaki sposób dostał się na taką wysokość.

Ze względu na treść zgłoszenia na miejsce skierowano kilka patroli policji. Wezwano również straż pożarną oraz pogotowie ratunkowe.

Strażacy rozstawili skokochron, ponieważ mężczyzna miał zamiar zeskoczyć. Ostatecznie nie było to konieczne. 21-latek został sprowadzony na ziemię przy pomocy strażackiego kosza.

Miał ponad promil alkoholu

Na miejscu mężczyznę zbadał zespół ratownictwa medycznego. Nie wymagał hospitalizacji. W trakcie interwencji ustalono również, że zgłaszający nie ma 18 lat, jak początkowo przekazał policjantom, ale 21 lat. Jest mieszkańcem Kędzierzyna-Koźla.

Badanie wykazało w jego organizmie ponad promil alkoholu. Jak przekazała podkom. Bogusława Kobeszko, podczas rozmowy z 21-latkiem zachowany był logiczny kontakt. Policjanci nie mieli podstaw do przeprowadzenia testu na obecność narkotyków.

Policjanci szukali grupy z maczetami

Funkcjonariusze sprawdzili również okolicę w związku ze zgłoszeniem dotyczącym kilkudziesięciu osób, które miały ścigać mężczyznę.

Policjanci nie znaleźli grupy około 50 osób ani osób uzbrojonych w maczety. Nie potwierdzili więc informacji przekazanych przez 21-latka podczas zgłoszenia.

Interwencja zakończyła się mandatem

Po zakończeniu działań 21-latek został ukarany za wykroczenia z art. 141 oraz art. 51 Kodeksu wykroczeń.

Art. 141 dotyczy między innymi używania słów nieprzyzwoitych w miejscu publicznym. Za takie wykroczenie grozi kara ograniczenia wolności, grzywna do 1500 zł albo nagana.

Art. 51 dotyczy natomiast zakłócania spokoju, porządku publicznego lub spoczynku nocnego, a także wywoływania zgorszenia krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem. Przepisy przewidują surowszą odpowiedzialność między innymi wtedy, gdy sprawca dopuszcza się takiego czynu pod wpływem alkoholu.

Źródło: Policja Rybnik