Placki na blaszi, nazywane również plackami z blachy lub plackami ziemniaczanymi pieczonymi na blasze, to tradycyjna potrawa przygotowywana bez smażenia w dużej ilości tłuszczu. Surową masę ziemniaczaną układało się bezpośrednio na rozgrzanej płycie pieca kuchennego, a następnie piekło z obu stron. Powstawały cienkie placki z rumianą powierzchnią, chrupiącymi brzegami i miękkim, lekko ciągnącym środkiem.
Dawniej podawano je z masłem, śmietaną, skwarkami lub wytopionym boczkiem. Mogły zastępować chleb albo stanowić samodzielny posiłek. Sposób przygotowania zależał od regionu i domowej receptury, dlatego pod podobną nazwą można spotkać zarówno placki ziemniaczane, jak i mączne wypieki na kwaśnym mleku.
Co to są placki na blaszi?
Określenie placki na blaszi odnosi się do sposobu obróbki. Potrawy nie smażono na patelni zanurzonej w tłuszczu, lecz pieczono ją na gorącej blasze tradycyjnego pieca. Powierzchnię zazwyczaj tylko lekko natłuszczano albo pozostawiano całkowicie suchą.
W wersji ziemniaczanej podstawę stanowiły surowe ziemniaki starte na drobnych oczkach. Dodawano do nich sól, niewielką ilość mąki, a w niektórych domach także cebulę, jajko i pieprz. Z dwóch łyżek masy formowano cienki placek bezpośrednio na rozgrzanej płycie.
Po zarumienieniu jednej strony placek odwracano szerokim nożem lub łopatką. Odpowiednio przygotowany był brązowy na zewnątrz, natomiast w środku zachowywał wilgotną, ziemniaczaną konsystencję. Placki ziemniaczane pieczone w ten sposób znano między innymi na Śląsku Cieszyńskim, Opolszczyźnie i terenach dawnej ziemi kornickiej.
Czym różnią się od zwykłych placków ziemniaczanych?
Najważniejszą różnicą jest ilość używanego tłuszczu. Klasyczne placki ziemniaczane smaży się na patelni z olejem lub smalcem. Placki na blaszi piecze się natomiast na suchej albo tylko delikatnie posmarowanej powierzchni.
Dzięki temu nie są mocno nasiąknięte tłuszczem. Mają bardziej suchą skórkę, wyraźny smak pieczonego ziemniaka i miejscami mocniej przypieczoną powierzchnię. Placki kartoflane z blachy opisywane na Opolszczyźnie mają łagodniejszy smak niż wersja smażona, są bardziej suche i zachowują charakterystyczny aromat potrawy przygotowanej na rozgrzanej płycie.
Nie należy jednak piec ich zbyt długo. Cienki placek pozostawiony na gorącej powierzchni szybko traci wilgoć i staje się twardy. Najlepszy efekt daje mocno nagrzana, ale nieprzegrzana blacha oraz częste kontrolowanie stopnia zarumienienia.
Składniki na tradycyjne placki na blaszi
Do przygotowania około 12 niewielkich placków potrzebne będą:
• 1 kg ziemniaków
• 1 nieduża cebula
• 1 jajko
• 2 lub 3 łyżki mąki pszennej
• sól
• pieprz
• odrobina smalcu albo oleju do posmarowania powierzchni
W najprostszych dawnych recepturach używano jedynie ziemniaków, mąki i soli. Jajko ułatwia jednak połączenie masy, dlatego warto je dodać, szczególnie podczas przygotowywania placków na współczesnej patelni lub płycie.
Ilość mąki zależy od odmiany ziemniaków. Masa powinna być gęsta, ale nadal łatwa do rozprowadzenia łyżką. Zbyt duża ilość mąki sprawi, że placki będą zbite i stracą wyraźny smak ziemniaków.
Jak zrobić placki na blaszi?
Ziemniaki należy obrać, umyć i zetrzeć na tarce o drobnych oczkach. Jeżeli wydzielą dużo płynu, część soku można ostrożnie odlać. Nie trzeba jednak wyciskać całej masy, ponieważ odrobina wilgoci pozwala zachować miękki środek.
Cebulę również należy zetrzeć albo bardzo drobno posiekać. Następnie trzeba połączyć ją z ziemniakami, jajkiem i mąką. Całość doprawia się solą oraz pieprzem bezpośrednio przed pieczeniem.
Patelnię z grubym dnem, żeliwną płytę lub płaską część pieca należy dobrze rozgrzać. Powierzchnię można przetrzeć kawałkiem słoniny albo posmarować bardzo cienką warstwą oleju. Nie należy wlewać tyle tłuszczu, ile wykorzystuje się do klasycznego smażenia.
Porcję masy ziemniaczanej nakłada się łyżką i rozprowadza, tworząc cienki placek o grubości około pół centymetra. Gdy spód się zarumieni, a brzegi zaczną odchodzić od powierzchni, placek można ostrożnie odwrócić.
Druga strona zazwyczaj potrzebuje nieco mniej czasu. Gotowe placki warto odkładać na talerz i przykrywać czystą ściereczką lub drugim talerzem. Pozostaną wtedy ciepłe, ale nie wyschną tak szybko.
Jak upiec placki bez tradycyjnego pieca?
Brak kuchni węglowej nie oznacza, że trzeba rezygnować z tego dania. Placki można przygotować na suchej patelni żeliwnej, ciężkiej patelni stalowej albo płycie grillowej bez głębokich żłobień.
Najważniejsze jest równomierne rozgrzanie powierzchni. Cienka patelnia może nagrzewać się punktowo, przez co część placka będzie przypalona, a pozostała pozostanie surowa. Lepszy efekt daje naczynie z grubym dnem, które długo utrzymuje temperaturę.
Masę można również rozłożyć niewielkimi porcjami na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Placki piecze się w temperaturze około 220 stopni Celsjusza. Po zarumienieniu spodniej strony należy je przewrócić i dopiec z drugiej strony.
Wersja z piekarnika będzie nieco bardziej sucha niż przygotowana na płycie. Można temu zapobiec, smarując powierzchnię placków niewielką ilością roztopionego masła, smalcu lub oleju.
Placki na blaszi ze spyrkami
Jednym z tradycyjnych sposobów podawania są placki ze spyrkami, czyli skwarkami przygotowanymi ze słoniny albo tłustego boczku. Na Śląsku Cieszyńskim spotyka się również określenie wyrzoski, odnoszące się do tłustych kawałków mięsa wieprzowego wytapianych po uboju.
Boczek lub słoninę należy pokroić w drobną kostkę i przełożyć na zimną patelnię. Tłuszcz powinien wytapiać się powoli na małym ogniu. Kiedy kawałki zaczną się rumienić, można dodać posiekaną cebulę.
Gorące placki polewa się wytopionym tłuszczem i posypuje chrupiącymi skwarkami. Taka wersja jest bardziej sycąca i może stanowić pełny obiad. W dni postne placki podawano natomiast z masłem, śmietaną albo olejem.
Z czym podawać placki z blachy?
Najprostszy dodatek stanowi masło, które należy położyć na placku od razu po zdjęciu z gorącej powierzchni. Pod wpływem temperatury szybko się roztopi i wniknie w lekko spieczoną skórkę.
Do placków pasuje również kwaśna śmietana doprawiona solą. W wersji słodkiej można połączyć ją z cukrem albo zastąpić miodem. Na Śląsku Cieszyńskim placki ziemniaczane z blachy jadano między innymi ze skwarkami, masłem lub śmietaną, którą czasem dodatkowo słodzono.
Dobrze sprawdzą się także:
• twaróg ze śmietaną i szczypiorkiem
• kiszone ogórki albo kapusta kiszona
• sos grzybowy
• zsiadłe mleko, kefir lub maślanka
• mus jabłkowy
Mus jabłkowy jest dodatkiem znanym między innymi z tradycji opolskiej. Połączenie pieczonego ziemniaka ze słodko kwaśnymi jabłkami może wydawać się nietypowe, ale łagodny placek dobrze przyjmuje zarówno słone, jak i słodkie dodatki.
Dlaczego placki przywierają do blachy?
Przywieranie najczęściej wynika ze zbyt niskiej temperatury. Masa ziemniaczana położona na chłodnej powierzchni zaczyna oddawać wodę, zamiast szybko tworzyć rumianą warstwę. Placka nie da się wtedy łatwo podważyć.
Problem może także powodować bardzo mokra masa. Po starciu wodnistych ziemniaków warto odlać część płynu. Skrobię, która osiądzie na dnie naczynia, można ponownie dodać do ziemniaków. Pomoże ona związać składniki bez wsypywania dużej ilości mąki.
Placka nie należy odwracać zbyt wcześnie. Najpierw jego powierzchnia musi się ściąć, a brzegi lekko podsuszyć. Dopiero wtedy można wsunąć pod spód szeroką łopatkę. Przy pierwszej partii warto również przetrzeć blachę odrobiną tłuszczu.
Czy placki na blaszi można odgrzewać?
Najlepsze są bezpośrednio po przygotowaniu, gdy mają chrupiącą powierzchnię i miękki środek. Po ostygnięciu stają się bardziej zwarte, ale nadal można je ponownie podgrzać.
Nie warto używać kuchenki mikrofalowej, ponieważ placki zrobią się miękkie i wilgotne. Lepszym rozwiązaniem jest sucha patelnia. Każdy placek należy podgrzewać przez kilkadziesiąt sekund z obu stron.
Można także włożyć je na kilka minut do piekarnika rozgrzanego do około 190 stopni Celsjusza. Przed podaniem warto posmarować gorące placki masłem albo polać je tłuszczem ze świeżo przygotowanych spyrek. Dzięki temu ponownie nabiorą wyrazistego smaku, a lekko wysuszona powierzchnia stanie się przyjemnie chrupiąca.
Źródło: www.silesiainfo.pl













